Uroda
Druga obsesja kobiet. Być piękną. O tym marzy każda. Twarzy bez niedoskonałości, idealna figura, odpowiednie wymiary. Ale ideały przecież i tak nie istnieją. A zresztą, to co idealne, po czasie staje się nudne. Nie ma pani, która by na coś nie narzekała w swoim wyglądzie. A to brzuch nie taki, a to nogi za długie, albo jest za niska. Cała lista skarg i zażaleń do matki natury "dlaczego mnie taką nieładną stworzyłaś?". Ale matka natura wiedziała co robi. Nie można mieć do niej pretensji. Każdą stworzyła inną, wyjątkową, oryginalną i niepowtarzalną. Powinno jej się za to podziękować, a nie okazywać niewdzięczność. Kobiety robią co mogą, żeby się upiększyć. Salony urody, maseczki, kremy, operacje plastyczne, wszystko aby się podobać. A co na to panowie? Oni tak naprawdę kochają kobiety takie jakie są. I jeśli się już zakochają to w całokształcie swojej wybranki, nie tylko w jej pewnych częściach. Kochają i jej krągłości, i zadarty nosek, i tą bliznę na przedramieniu. Po co coś zmieniać? Tak było zawsze i zawsze tak będzie. Kobieta będzie robić wszystko, żeby być piękną. To dobrze. Jej postawa świadczy o tym, że o siebie dba. Tylko po co ingerować we własną naturę?